Przejdź do treści

Tytuł jest prawdziwy – 720KM w samochodzie ważącym mniej niż buty.

Blok został rozwiercony do 2.3 litra, wewnątrz znajdują się korby Brian Crower, oraz tłoki Mantley. Układ dolotowy z Evo 400, oraz turbo z GT3586R.
Karoseria i i klatka została przygotowana przez DJM Motorsport – te same osoby odpowiedzialne były za Escort MKII McRae i jego prototyp R4.

Hamulce przednie i tylne AP Racing, wydech umieszczony z boku, oraz felgi Team Dynamics ’17

 

Szczątkowy opis budowy można zobaczyć na stronie http://www.fiestaturbo.com/forums/evo-engined-fiesta-vt175013/

 

źródło: speedhunters.com

 

 

 

Co widzicie na zdjęciach? To australijski Holden, prawda? To Ford Mustang, prawda? Otóż, obie wersje są prawdziwe! Jakim cudem? Ano takim.  Są ludzie, którzy lubują się w moto-kompilacjach.

Opierając się na nowozelandzkich dziennikarzach z radia The Rock, mam przyjemność zaprezentować Forda-Holdena. Bazuje na Mustangu z 1969 roku oraz Holdenie HQ. Nazwano go sprytnie… Folden! Przyznam, że nazwa gibka i wpadająca w ucho. Wszystko wygląda następująco: 3/4 auta to Holden HQ, a dokładnie część tylna, z kolei pozostałość, czyli przód należy do Mustanga. Pod maską znajduje się V8-ka Forda (302 cali).

Po trzech miesiącach oraz ponad 800 godzinach pracy$69,500 dolarów amerykańskich powstało to, co widzicie na zdjęciach. Do auta dodano 20 calowe obręcze Chip Foose, szary lakier z pomarańczowymi paskami oraz bardzo interesujące wnętrze z systemem audio. Jest jeszcze coś – połączone logo Forda i Holdena.

Pojazd trafi na aukcję “Trademe“, a kasa trafi na konto fundacji. Ciekawy projekt.

 

 

źródło: autokult.pl


Niezawodne auto, którym będziemy mogli jeździć całe lata, to marzenie niemal każdego kierowcy. Takie szczęście ma Brytyjczyk Brian Holmes. Z zawodu taksówkarz swoim czerwonym fordem mondeo z 1996 roku wozi ludzi już 16 rok na i z lotniska w Manchesterze – przytacza historię Holmesa „The Daily Mail”.

W tym czasie auto, wyposażone w silnik diesla o pojemności 1,8-litra pokonało już milion mil, czyli **ponad 1 milion 600 tys. kilometrów. To tak jakby kierowca i jego auto objechało ziemię 40 razy.

Mondeo, jak twierdzi Pan Holmes, nigdy go poważnie nie zawiodło. W pojeździe, poza częściami eksploatacyjnymi wymieniono tylko skrzynią biegów.

Taksówkarz, który ma już 67 lat, planował zakończyć pracę właśnie po tym jak jego autu „stuknie” milion mil, ale jak sam mówi „popracuje jeszcze trochę”.

Kolejnym autem także będzie Ford, bo są niezawodne – zapowiada Brian Holmes.

 

 

Źródło: „The Daily Mail”